Widziane z krzyża

Pastor Senior Zdzisław Józefowicz
17 kwietnia 2020
Prosto z Biblii

„Potem Go ukrzyżowali i rozdzielili Jego szaty, rzucając o nie losy, żeby rozstrzygnąć, co kto ma wziąć. A była godzina trzecia, gdy Go ukrzyżowali. Umieszczono też napis określający Jego winę: Król Żydów. Wraz z Nim ukrzyżowali dwóch łotrów, jednego po prawej, a drugiego po Jego lewej stronie. Ci, którzy przechodzili tamtędy, bluźnili, kiwali głowami i mówili: Ej! Ty, który burzysz świątynię i w trzy dni ją odbudowujesz, uratuj samego siebie i zejdź z krzyża! Podobnie arcykapłani z nauczycielami Prawa kpili sobie i mówili: Innych uratował, a sam siebie nie może. Mesjasz, król Izraela, niech zejdzie teraz z krzyża, żebyśmy zobaczyli i uwierzyli. Urągali Mu również ci, którzy razem z Nim byli ukrzyżowani.

O godzinie szóstej ciemność ogarnęła całą ziemię aż do godziny dziewiątej. O godzinie dziewiątej Jezus zawołał donośnym głosem: Eloi, Eloi, lema sabachthani, to znaczy: Boże mój, Boże mój, dlaczego Mnie opuściłeś?

Setnik natomiast, który stał naprzeciw, widząc, że w ten sposób oddał ducha, powiedział: Naprawdę, ten Człowiek był Synem Boga. Były tam też kobiety przyglądające się z daleka, a wśród nich Maria Magdalena, Maria, matka Jakuba Małego i Józefa oraz Salome, które, gdy był w Galilei, towarzyszyły Mu i usługiwały, oraz wiele innych, które razem z Nim przyszły do Jerozolimy” Mr 15.24-41

Rok po roku, chrześcijanie spotykają się w Wielki Piątek, by wspominać wydarzenia nazywane Męką Pańską. Każda z Ewangelii przedstawia nieznacznie inny opis tego zdarzenia. Oglądamy je jakbyśmy oglądali diament pod różnymi kątami, widząc różne refleksy, załamania, blaski, kolory. Relacja, którą przedstawia Ew. Marek nie jest jak to zwykle odbieramy spoglądaniem na krzyż, ale jest widokiem z perspektywy krzyża, dlatego zatytułowałem to rozmyślanie: „widziane z krzyża”.

Przypadkowy obserwator — Szymon Cyrenejczyk.

Szymon stał się świadkiem zdarzenia niezwykłego. Zobaczył człowieka, jakiegoś przestępcę, walczącego pod ciężarem krzyża, wyprowadzanego poza miasto. Wtedy się zdarzyło. Rzymski żołnierz, zmęczony oglądaniem wysiłku pod ciężarem krzyża wyrwał Szymona z tłumu. „Ty — ponieś to!” Możecie wyobrazić sobie, to nagłe zaskoczenie? Z niewinnego widza, nagle jego sytuacja, życie, zostało zmienione. Z ludźmi, którzy noszą włócznie i miecz się nie dyskutuje.
Co widział Szymon zza krzyża? Ludzi, którzy podążali na widowisko, może wytykali Szymona palcami, że dał się w to wkręcić.
Co widzisz poprzez krzyż?
Może czujesz się ośmieszony, ponieważ traktujesz Biblię poważnie, to jest krzyż. Tracąc pracę, ponieważ nie chcesz barć udziału w przekrętach, to jest krzyż. Żadnego samolubstwa, chciwości i żądzy, to jest krzyż.
Jezus patrzył na niezadowolonego Szymona i mógł mu powiedzieć: „tylko dźwigasz, ale ja idę, by oddać swoje życie za ciebie”.
Wiedzieć o Jego śmierci jest bardziej pocieszające niż usłyszeć, że musimy umrzeć. Zza krzyża tchnęła jednak nadzieja.

Rzymscy żołnierze.

Rzymscy żołnierze, bez refleksji – taka codzienność. Śmierć tego człowieka znudziła ich. Bardziej byli zainteresowani wynikiem losowania o szatę Jezusa niż Jego śmiercią.
Można spotkać ludzi, którzy nie mają refleksji z powodu śmierci Chrystusa. Ich całe zainteresowanie jest skupione na robieniu szybkiego interesu. Trampolina do szybkiej kariery np. w kościele.
Czy z perspektywy krzyża coś zmieniło się w nas?

Złoczyńcy.

Nie darzyli sympatią Jezusa, ponieważ nie mógł im pomóc bardziej niż inni zwykli ludzie. Jednak jeden z nich miał chwilę refleksji, opamiętania. W ostatnim desperackim odruchu odwołał się do litości Jezusa i krzyknął, a głos ten odbił się echem przez wieki:
„Jezu, wspomnij na mnie, gdy wejdziesz do Królestwa swego”.
Drugi pozostał w swoim przekonaniu.

Przechodnie.

Znali Jezusa z działalności publicznej, a mimo to drwili w tak dramatycznej sytuacji. Przechodnie – niby zwolennicy, ale powiedz, że „Jezus jest jedyną drogą do zbawienia”, nie pójdą za tym. Wolą dysputy na nieistotne tematy, o rzeczy, które nie są życiem prawdziwym.

Duchowni.

Wcześniej, usłyszeli ostrzeżenia od Jezusa, ale teraz co On mógłby im zrobić? Byli bardzo aroganccy. Tak bywa, religijni liderzy wolą omijać krzyż. On jest zbyt krwawy. Mówmy o miłości, akceptacji, niech grzesznik dobrze się poczuje. Czy oni lubią to, czy nie, krzyż, na którym wisiał Jezus Chrystus, jest jedyną drogą do naszego zbawienia. Jezus zapłacił za wszystko!

Widzowie.

Jeden z gapiów, którego imię nie jest znane, był zainteresowany tym, co się dalej zdarzy. Wygląda na człowieka zaniepokojonego o Jezusa. Wygląda, że próbuje pomóc, ale, to nie jest jego motywacja. Chce widzieć, czy coś ekscytującego się zdarzy. On nie jest poruszony współczuciem, ale ciekawością.
Ktoś stanął na dachu budynku i próbował skoczyć, a tłum jeszcze podsycał desperata: „no skacz”. Ludzie szukają dreszczyku emocji.
Są ludzie, którzy przychodzą do kościołów nie szukać zbawiciela, ale szukać dreszczyku, emocji i kiedy nie znajdują tego dreszczu, wychodzą, idą dalej.
Jezus umiera, ale Ew. Marek nadal ma relację o ludziach, którzy zebrali się dookoła krzyża, ci są inni.

Setnik.

Setnik poganin, któremu krzyż uświadomił, że coś, co oglądał, nie było żartem. Popełniono straszną pomyłkę. Setnik widzi, że Jezus był naprawdę Synem Boga. Jego świadectwo mogłoby brzmieć: „Coś, co widziałem i co usłyszałem, kiedy Jezus umarł, zmieniło moje życie na zawsze. Widziałem, co zniósł. Usłyszałem, co powiedział. Był inny od wszystkich, których widziałem podczas krzyżowania. Widziałem wielu ludzi ukrzyżowanych podczas mojej służby, ale nikt tak nie umierał, jak Jezus”. Jezus był więcej niż tylko człowiekiem, a Jego śmierć ma znaczenie dla nas.

Kobiety.

Kobiety nie zebrały się dookoła krzyża w nadziei, ale w desperacji. Niektórzy wierzą w Boga. Wierzą w zapis Pisma Świętego. Wierzą aż do momentu kryzysu, wtedy ich nadzieja znika, kończy się. Ich wiara jest silna tak długo, jak wszystko idzie dobrze, ale kiedy dno odpada, wiara znika.

Józef z Arymatei.

Tajny uczeń, członek Rady, zwolennik Jezusa, ale w konspiracji. Nie zabrał głosu w sądzie, ale po śmierci Pana nabrał odwagi i stanął przed Piłatem.
Ilu jest takich Józefów? Dziękuję Bogu za tych, którzy znajdują odwagę, by stanąć w obronie tego, w co wierzą. „Tak, jestem z Nim także”.
Z perspektywy krzyża widzimy tych wszystkich wokół, którym Jezus mówi: „Powiedzcie im, że umarłem dla każdego, kto podejdzie do mnie osobiście”.
Wczytując się w rozmyślania dotyczące ostatniego tygodnia z życia Jezusa, aż do dnia wniebowstąpienia, wszystko, co przeczytamy w Nowym Testamencie, jest wyznaniem, że Jezus był Synem Bożym. Każdy krok zmierzający w kierunku Golgoty był wielkim świadectwem Jego boskości. Jego postępowanie i działanie ma w sobie majestat Zbawiciela, Zwycięzcy.
Jaki był i jest sens śmierci Jezusa? Niektórzy mówili, że ich grzechy zostały przebaczone. Inni, że znaleźli pokój, lub, że pojednali się z Bogiem.
Dlaczego nas przyciąga Golgota? Dlaczego to miejsce ma taki magnetyzm?
Jesteśmy pociągani do krzyża, ponieważ wiemy, że krzyż jest kluczem, który otwiera naszą wiarę. Krzyż to okno, przez które widzę kochającego Boga. Śmierć Jezusa pozostaje dla nas ważnym znakiem, mówiącym o Bogu i Jego miłości do ludzi.
Karol Barth wybitny szwajcarski teolog XX wieku, który miał odwagę przeciwstawić się Hitlerowi, został skazany na wygnanie. Udał się do USA i na uniwersytetach prowadził wykłady. W Chicago jeden z dziennikarzy zapytał: „Doktorze Barth, jakiego najważniejszego odkrycia dokonał pan w swojej pracy teologicznej?”
Odpowiedź brzmiała: „Jezus mnie kocha, to wiem, ponieważ Biblia mi to mówi”.
Spoglądamy z perspektywy krzyża przyciągnięci do Niego, to inny wymiar życia, inna ocena sytuacji, to już nie tylko ja, ale:
„Z Chrystusem jestem ukrzyżowany […] świat jest dla mnie ukrzyżowany, a ja dla świata”.

Ocena wynika z tego, czy patrzymy z dołu na krzyż, czy na nim wisimy.

Kwiecień 2014

Werset Dnia

Przystąpmy więc z ufnością do tronu łaski, abyśmy dostąpili miłosierdzia i znaleźli łaskę ku pomocy w stosownej chwili.

NAJNOWSZE WPISY

  • CZERWIEC
  • MAJ
NASZA UFNOŚĆ

Autor

Pastor Senior
Zdzisław Józefowicz

Subskrybuj

Powiązane Posty

Szczęśliwego Nowego Roku

Szczęśliwego Nowego Roku

 „Chwalcie imię Pana, bo wzniosłe jest Jego imię, Jego majestat ponad ziemią i niebem!” (Ps 148,13).   Mamy zwyczaj składania życzeń na koniec roku: „Szczęśliwego Nowego Roku”.   Wielu ludzi myśli o szczęściu jako ciągłej, nieprzerwanej pomyślności albo przyjemności....

czytaj dalej
Boża matematyka

Boża matematyka

„Naucz nas liczyć dni nasze, abyśmy zyskali mądre serce” (Ps 90,12).   Jest naszym przywilejem żegnać Stary Rok i oczekiwać Nowego. Zawsze w takiej chwili przebiegamy myślami przez dni, tygodnie, miesiące, które minęły, by uświadomić sobie, jak wiele Bóg darował nam...

czytaj dalej
NARODZENIE W JEDNYM WIERSZU

NARODZENIE W JEDNYM WIERSZU

„A Słowo ciałem się stało i zamieszkało wśród nas, i ujrzeliśmy chwałę jego, chwałę, jaką ma jedyny Syn od Ojca, pełne łaski i prawdy” (Jan 1.14). Świąteczny czas jest jak pójście do ulubionej restauracji i konsumpcji przy szwedzkim stole. Wybieramy z każdej potrawy...

czytaj dalej