Śmierć zniszczył a żywot wywiódł.

Pastor Senior Zdzisław Józefowicz
28 października 2020
Prosto z Biblii


„Nie wstydź się więc świadectwa o Panu naszym, ani mnie, więźnia jego, ale cierp wespół ze mną dla ewangelii, wsparty mocą Boga, który nas wybawił i powołał powołaniem świętym, nie na podstawie uczynków naszych, lecz według postanowienia swojego i łaski, danej nam w Chrystusie Jezusie przed dawnymi wiekami, a teraz objawionej przez przyjście Zbawiciela naszego, Chrystusa Jezusa, który śmierć zniszczył, a żywot i nieśmiertelność na jaśnię wywiódł przez ewangelię” (2 Tym 1,8–10).

Kto z nas nie myślał o takiej chwili, w której można by spotkać się z tymi, którzy od nas odeszli? Może chcielibyśmy im jeszcze coś powiedzieć, podziękować, może przeprosić. Niestety jest to niemożliwe i czego nie uczyniliśmy za życia, tego po ich śmierci już nie naprawimy. Czasem w filmach widzimy sceny, w których ludzie przemawiają do mogiły, ale niestety nie ma to przełożenia na skutek, ani nie ma to uzasadnienia. Pomniki na cmentarzach sprawiają przyjemność tylko nam, ale nie zmarłym.
Kiedy myślę o refleksji i zadumie, to myślę o wartości życia, o człowieku i Jego Stwórcy – Bogu. Śmierć i myśl o niej wywołuje i wywoływała zawsze uczucie niepokoju, przerażenie, strach. Wolimy o niej nie myśleć, nie mówić. Mamy może czasem uczucie, że ciągle gdzieś się czai. Przeczytałem zdanie:
„Ponieważ nie wiadomo gdzie czyha na Ciebie śmierć, czekaj na nią wszędzie”.
Śmierć nie jest zjawiskiem nadprzyrodzonym, jest powszechna i ostateczna. Odwiedzając, pozostawia w sercach ludzi bolesne rany, ale i zaniepokojenie o los ich ukochanych zmarłych. Śmierć przeraża.
Bóg widzi śmierć inaczej niż my. Widzimy śmierć jako ciemny mur – Bóg jako bramę.
W świetle zacytowanego wersetu jednak mogę spojrzeć na zjawisko śmierci z nadzieją.
„Śmierć zniszczył, a żywot wywiódł”.
Poselstwo nadziei niesie Jezus i ewangeliczne przesłanie. Dzieli się z nami tą nadzieją Paweł, może trudno przyswajalną:
„Albowiem dla mnie życiem jest Chrystus, a śmierć zyskiem. A jeśli życie w ciele umożliwi mi owocną pracę, to nie wiem, co wybrać. Albowiem jedno i drugie mnie pociąga: pragnę rozstać się z życiem i być z Chrystusem, bo to daleko lepiej” (Flp 1,21-23).
Śmierć może powodować autentycznie pewne pęknięcie w relacjach przyjaciół. Pamiętamy zapewne dramatyczne przeżycie Marty i Marii, gdy zachorował ich brat Łazarz.
„…oto choruje ten, którego miłujesz”.
Stała się rzecz niewiarygodna – Jezus nie przyszedł na czas do domu, do którego chętnie wracał, gdzie zawsze były otwarte drzwi. Stało się coś, co mogło tylko przeczyć całej etyce postępowania Jezusa, przeczyć głoszonym zasadom moralnym. Na wieść o tym Jezus powiedział coś, co zupełnie w tym momencie było niezrozumiałe, czy wręcz nie na miejscu. Ta choroba ma służyć Jemu, Synowi Bożemu na chwałę, ale gdzie jest miłość bliźniego? Choroba, cierpienie mają służyć interesom Boga? Czyż jesteśmy tylko zabawką w Jego ręku? Czy Jezus myśli tylko o sobie, opóźnia przyjście o wiele dni aż do tragicznego finału i jaka w tym ma być chwała? Dopuścił, by ci, którzy na niego liczyli, właściwie stracili zaufanie. Marta wyraziła wprost co czuła: „to taki z ciebie przyjaciel domu?”, „gdy potrzebowałeś gościny, odpoczynku, noclegu, to wiedziałeś, gdzie mieszkamy, a teraz?”.
„Gdybyś tu był, nie byłby umarł brat mój”.
Chcielibyśmy podporządkować działanie Jezusa i sposób odpowiedzi naszym wyobrażeniom. Marta przyjęła, że Jezus nie chciał być obecny w tej bolesnej sytuacji. W podobnych sytuacjach można usłyszeć: „Gdzie jest Bóg?”. Odpowiedź brzmi „jest z nami”. On przychodzi i powiada: „Wyjdź!”, „Wyjdź z grobu”.
Smutek i gorycz jest prawdziwa, mamy do niej prawo, ale ta strata nie jest końcem. Chrześcijanin ma prawo do smutku z powodu odejścia bliskiej osoby, ale nie do smutku, który przekreśla i neguje wszystko, przekreśla nadzieję. Paweł nie pozwala smutkowi przygnieść nas:
„A nie chcemy, bracia, abyście byli w niepewności co do tych, którzy zasnęli, abyście się nie smucili, jak drudzy, którzy nie mają nadziei” (1 Tes 4,13).
Niedowiarkowie powiedzą, że ze śmiercią kończy się wszystko, ale to jest tylko ich pobożne życzenie, gdyż obawiają się wieczności. W Tesalonice zapanowała niepewność i dlatego ap. Paweł ich pociesza. To, co im pisze, nie jest jakimś przypuszczeniem, tylko Słowem Bożym, jakie otrzymał podczas objawienia: „A nie chcę, bracia, abyście pozostawali w niewiedzy, co do tych, którzy zasnęli”. Jest to nowy sposób wyrażenia się chrześcijan o swych umarłych. Przywołujemy Chrystusa, bo „…śmierć zniszczył, a żywot i nieśmiertelność na jaśnię wywiódł przez ewangelię”.
Spotykamy śmierć w życiu i znajdujemy życie w śmierci Chrystusa.
Jezus powiada: „Kto we Mnie wierzy, choćby i umarł, żyć będzie” (Jan 11, 25b).
Wiara w bardzo praktyczny sposób określa moje ziemskie życie. Mimo szalonego tempa, gonitwy, złych i dobrych nastrojów wiem, co jest przede mną później. Wierzymy, że nasze życie ma swoja ciągłość, nawet gdy opuszczamy ten ziemski namiot nam darowany przez Boga. Nie dajcie się zbałamucić cytatami z Księgi Kaznodziei Salomonowego, że los człowieka jest taki sam jak zwierzęcia. Są niestety tacy interpretatorzy. Ciało, powłoka, ten sam los mają, w proch się obrócą i tyle tylko podobieństwa, a dalej Salomon powiada, jest inaczej. Bóg włożył wieczność w nasze serca:
„Wszystko pięknie uczynił w swoim czasie, nawet wieczność włożył w ich serca; a jednak człowiek nie może pojąć dzieła, którego dokonał Bóg od początku do końca” (Kazn.S 3,11).
Duch wraca do Boga:
„Wróci się proch do ziemi, tak jak nim był, duch zaś wróci do Boga, który go dał” (Kazn.S 12,7).
W kontekście święta zmarłych pada pytanie często, czy można modlić się przy grobie? Moja odpowiedź brzmi – TAK. Nie rozmawiaj z grobem i zmarłym, ale rozmawiaj z Bogiem o swoim życiu. Nie ma podstaw w Biblii do modlitwy za zmarłymi, ale jest podstawa do modlitwy za żywymi.
„Śmierć zniszczył, a żywot wywiódł”.
Z perspektywy Nowego Testamentu można powiedzieć, że los człowieka po śmierci rozstrzyga się w chwili jego zgonu, i dlatego modlitwy nasze za człowieka umarłego nie mogą już mieć żadnego wpływu na przyszły jego stan. Bóg chce, aby wszyscy ludzie byli zbawieni i dlatego zaleca nam modlitwy za siebie i innych, ale mamy to czynić za swego życia doczesnego, które dane jest nam jako czas łaski i możliwości przyjęcia zbawienia w Jezusie Chrystusie. Na drzwiach pewnego klasztoru znajduje się następujący napis:
„Jest tylko jeden Bóg. Jeżeli jednak jest On twoim wrogiem, to kto będzie ciebie mógł uratować? Posiadasz tylko jedną duszę i jeżeli ją stracisz, cóż ci pozostanie? Nic, tylko zguba wieczna! Dlatego też troszcz się o jej zbawienie!”

„Żyjesz tylko raz, ale jeśli wszystko zrobisz jak trzeba, raz wystarczy”.

Człowiek musi uporządkować sprawę zbawienia tu na ziemi, bo czytamy wyraźnie:
„…Oto teraz czas łaski, Oto teraz dzień zbawienia” (2 Kor 6,2) i „…Dziś, jeśli głos jego usłyszycie, nie zatwardzajcie serc waszych…” (Hbr 3,15).
Nie czytamy nigdzie w Biblii o tym, żeby kwestię zbawienia można było zrealizować albo uzupełnić po śmierci. Jeśli już chcemy świętować pamięć po zmarłych, to czyńmy jedno; wywyższajmy Zwycięzcę nad śmiercią, który darował nam życie wieczne. Nie smućmy się jak ci, co nadziei nie mają, ale wywyższajmy Dawcę życia. Włóżmy wysiłek w chwałę i dziękczynienie, bo Chrystus jest naszym Panem i takie jest nasze świętowanie. Nie bój się grobu, ale pomyśl, by nad Twoim nie zadawano pytania: „a co z nim, z nią?”
„Śmierć zniszczył, a żywot wywiódł”.
Pierwsi chrześcijanie nie za śmierć oddawali swoje życie, ale za świadectwo o życiu i Zmartwychwstałym żyjącym Jezusie. Doświadczenie i zmaganie towarzyszyły ich życiu, ale jego koroną jest życie wieczne z Bogiem.
„Lekko i bez wysiłku, jednym popchnięciem otwierają się tylko drzwi do zguby”.
W Bożym świecie nie ma miejsca dla śmierci, bo jest miejsce dla życia.
„A jako ostatni wróg zniszczona będzie śmierć” (1 Kor 15,26).

listopad 2009

Werset Dnia

Przystąpmy więc z ufnością do tronu łaski, abyśmy dostąpili miłosierdzia i znaleźli łaskę ku pomocy w stosownej chwili.

NAJNOWSZE WPISY

  • CZERWIEC
  • MAJ
NASZA UFNOŚĆ

Autor

Pastor Senior
Zdzisław Józefowicz

Subskrybuj

Powiązane Posty

Szczęśliwego Nowego Roku

Szczęśliwego Nowego Roku

 „Chwalcie imię Pana, bo wzniosłe jest Jego imię, Jego majestat ponad ziemią i niebem!” (Ps 148,13).   Mamy zwyczaj składania życzeń na koniec roku: „Szczęśliwego Nowego Roku”.   Wielu ludzi myśli o szczęściu jako ciągłej, nieprzerwanej pomyślności albo przyjemności....

czytaj dalej
Boża matematyka

Boża matematyka

„Naucz nas liczyć dni nasze, abyśmy zyskali mądre serce” (Ps 90,12).   Jest naszym przywilejem żegnać Stary Rok i oczekiwać Nowego. Zawsze w takiej chwili przebiegamy myślami przez dni, tygodnie, miesiące, które minęły, by uświadomić sobie, jak wiele Bóg darował nam...

czytaj dalej
NARODZENIE W JEDNYM WIERSZU

NARODZENIE W JEDNYM WIERSZU

„A Słowo ciałem się stało i zamieszkało wśród nas, i ujrzeliśmy chwałę jego, chwałę, jaką ma jedyny Syn od Ojca, pełne łaski i prawdy” (Jan 1.14). Świąteczny czas jest jak pójście do ulubionej restauracji i konsumpcji przy szwedzkim stole. Wybieramy z każdej potrawy...

czytaj dalej