Namaszczeni

Pastor Senior Zdzisław Józefowicz
2 czerwca 2020
Prosto z Biblii

„Wy natomiast zostaliście namaszczeni Duchem Świętym i wszyscy znacie całą prawdę” (BWP), (1 Jan 2.20).

Drugi rozdział Dziejów Apostolskich dostarcza pełnego obrazu wydarzenia, które nazywamy zesłaniem Ducha Świętego — Pięćdziesiątnicą. Oprócz tak charakterystycznych znaków, jak: glosolalia, wizja, proroctwa, słowo wiedzy i mądrości, uzdrowienia, a więc charakterystyczne dary Ducha Św., pojawia się zwrot; „namaszczenie Ducha Świętego”.
Przeżycie zwane napełnieniem Duchem Świętym jest bardzo ważne, towarzyszące znaki również, ale nie może ono być tylko jakimś ekstatycznym przeżyciem. Chrześcijanin powinien być świadomy potrzeby tego przeżycia, ale bez przeżycia zbawienia nie ma ono znaczenia. Staje się tylko jakimś przeżyciem. Istotą namaszczenia Ducha Św. jest trwanie w otrzymanym przeżyciu.
Czy to przeżycie może starzeć się, mieć datę ważności, stać się nieświeże? Ogień tego przeżycia nie jest drugorzędnym, używanym, zwietrzałym, słabym, tandetnym. Bóg ma ogień, który jest zawsze świeży, a jego płomienie są jasne.
Bóg objawiał się w różnoraki sposób, ale z Mojżeszem postąpił w nowy sposób: „w ogniu”. Tak uczynił też w dzień Pięćdziesiątnicy. Jego ogień „zapłonął” na drodze chrześcijan. Bóg nie przyszedł, by dać nam trochę mądrości, narzucić komplet reguł albo ogłosić jakąś ideologię. Przyszedł jako ogień, nie filozofia albo teoria, ale jako rozpalające namaszczenie. To jest Bóg ognia i pasji. Bóg miłości, kochający. Jeśli jest Zbawicielem, ratuje. Jeśli napełnia Duchem Św., to z namaszczeniem.
O ludziach Dziejów Apostolskich mówiło się, że byli z Jezusem, że byli pełni Ducha Św., bo ich życie było dowodem.
Prowadzeni przez Ducha Bożego nie muszą udowadniać, że są dziećmi Bożymi.
Nie emocje budują wewnętrznego człowieka, ale wewnętrzne doświadczenie z Bogiem buduje emocje, naszą radość, zachowanie, bo jesteśmy przez Ducha Św. poruszeni.
Dary Ducha Św. nie są oznaką awansu chrześcijanina, ale znakiem wielkości Boga w nas.
Dlaczego zatem mamy problemy z ludźmi, którzy odwołują się do osoby Ducha Św.? Dlaczego duchowość nie chodzi w parze z czynami?
Jak budowa w stanie surowym wygląda zniechęcająco, tak życie duchowe również, gdy nie czynimy postępów. Apostoł Jan apeluje, aby namaszczenie, na nas pozostało. Oznacza to, że z jakichś powodów można namaszczenie utracić. Potwierdzają to dramaty takich pomazańców jak Samson i Saul, którzy je stracili.
„Wtedy zawołała: Filistyńczycy nad tobą, Samsonie! A gdy się ocknął ze swego snu, pomyślał sobie: Wyrwę się, jak za każdym razem dotąd i otrząsnę się. Nie wiedział jednak, że Pan odstąpił od niego” (Sdz 16.20).
Przyczyną utraty namaszczenia jest grzech. Grzech był przyczyną utraty namaszczenia w życiu wielkich pomazańców Pana. Życie niektórych współczesnych pomazańców dowodzi, że to grzech przerywa przepływ namaszczenia.
Potrzebujemy namaszczenia Ducha Św., by dać odpór narastającemu pokuszeniu grzechu. Wielu chrześcijan sądzi, że nie koniecznie muszą doświadczyć tego przeżycia, bo ono nie jest konieczne do zbawienia. To prawda. Jednak brak tego Bożego ognia, namaszczenia bardzo łatwo może pozbawić zbawienia. Wystarczy przyjrzeć się życiu duchowemu, by widzieć, jak brak mocy Ducha Św., brak trwania w namaszczeniu prowadzi do kompromisu z grzechem. Bardziej troszczymy się o wszystko wokół, tylko nie o życie duchowe. Przecież wystarczy niedziela. Brak duchowego poznania, zwycięstwa, bezradność, ignorancja, twierdzenie, że dam sobie radę, pozbawia namaszczenia. Cena jest jednak bardzo wysoka. Za cenę kariery zawodowej, statusu materialnego, dobrej pracy, wykształcenia, szybkiego dorobienia się, przyjemności, płacić przyjdzie swoim życiem i nie tylko duchowym. Co siejesz, to zbierzesz.
Kiedy mówię, że potrzebujemy pełności Ducha Św., może ktoś sądzić, że to pastorska przesada. Przyjrzyjcie się ludziom, którzy stracili kontakt ze społecznością, zborem. To nie tylko duchowe straty, ale często życie na krawędzi. „Za miskę soczewicy” sprzedali swe błogosławione namaszczenie.
Wydaje się, że coraz mniej o tym namaszczeniu i pełności Ducha mówimy i coraz mniej pragniemy, a to może w konsekwencji oznaczać, że nie pragniemy Boga i Jezusa, bo nie można Ich rozdzielać, gdyż są jednością. Odizolowanie się od Ciała, separacja, powoduje przerwę i namaszczenie ustaje. Gdy Piotr przyszedł do domu Korneliusza, usłyszał zapewnienie:
„A teraz jesteśmy wszyscy zgromadzeni przed Bogiem…” i gdy przemówił „…zstąpił Duch Święty na wszystkich słuchających…” (Dz 10.33,44).
Odcięta gałąź, prędzej czy później uschnie.
Rozproszenie sprawia brak namaszczenia, a Jezus przyszedł, aby zebrać w jedno rozproszone dzieci Boże. Kajfasz powiedział:
„A tego nie mówił sam z siebie, ale jako arcykapłan w owym roku prorokował, że Jezus miał umrzeć za naród. A nie tylko za naród, lecz też, aby zebrać w jedno rozproszone dzieci Boże” (Jan 11.51).

Powodem utraty namaszczenia jest wykonywanie tego, co chcę.
Apostoł Paweł chciał się udać do Azji, a potem do Bitynii i za każdym razem napotykał sprzeciw Ducha Świętego (Dz 16.6-7). Duch Święty potrzebował Pawła w Filippi (Dz 16,9). Gdyby Paweł postąpił po swojemu, nie mógłby liczyć na namaszczenie.
Duch Św. upodabnia namaszczonych do Mistrza. Namaszczenie, które przejął Elizeusz po Eliaszu, upodobniło go do jego nauczyciela (2 Krl 2.13).
Pierwsi chrześcijanie nazwani zostali w Antiochii „chrześcijanami” (Dz 11.26). Sposób ich życia upodobnił ich do Chrystusa.
Namaszczenie zmienia przede wszystkim tego, kto został namaszczony. Jesteśmy świadomi dotyku Ducha Świętego. Oczywiście, człowiek może skutecznie blokować usiłowania Ducha Świętego w doprowadzaniu do wewnętrznej przemiany. Bóg oczekuje przede wszystkim na to, aby życie osoby namaszczonej było czyste, przemienione i godne świętego namaszczenia. Kiedy Duch Święty przejmuje serce, to powoduje, że nasze relacje z Bogiem stają się osobiste. Duch Święty w czasie doświadczeń mówi jasno i głośno. Duch Święty pociesza i powiada: „Jesteś dziedzicem Bożym, nie jesteś tu na długo. Czemu się wszystkim martwisz? Czy masz walizki spakowane? Wkrótce zostawisz wszystkie kłopoty za sobą! Raduj się więc masz miejsce przygotowane w chwale. Jesteś umówiony na wieczne spotkanie”.
W tym punkcie wielu wierzących zawodzi. Są gotowi, aby Duch Święty przekonywał ich o grzechu i upadku, ale nie pozwolą, aby Duch Święty ułożył im życie. Namaszczenie oznacza pozwolenie, aby Duch Święty wykonywał w nas to, na co został posłany. Zacznij polegać na Bogu w każdej sytuacji!
Może usłyszysz tylko dwa słowa: „Pokutuj i uciekaj!”. Duch Św. będzie Ci mówił o grzechu, sprawiedliwości i sądzie. Nie karm się własnym usprawiedliwieniem: „mój problem nie jest tak zły”. Bez namaszczenia i ognia przegrasz największą batalię o swoje życie.
„Albowiem cóż pomoże człowiekowi, choćby cały świat pozyskał, a na duszy swej szkodę poniósł?” (Mr 8.36).
Jeśli nie pozwolisz, by przekonywał Cię Duch Św., będzie przekonywał Cię szatan. Jeśli w czasach ostatecznych nie masz namaszczenia Ducha Św., nie przetrwasz! Poddasz się nadchodzącemu duchowi Antychrysta! Dlatego jest ważne, co Duch mówi, o czym przekonuje, bo On mówi o wieczności. Nie straćcie tego, co dał Jezus, oczekując Jego powrotu.

Maj 2004

Werset Dnia

Przystąpmy więc z ufnością do tronu łaski, abyśmy dostąpili miłosierdzia i znaleźli łaskę ku pomocy w stosownej chwili.

NAJNOWSZE WPISY

  • CZERWIEC
  • MAJ
NASZA UFNOŚĆ

Autor

Pastor Senior
Zdzisław Józefowicz

Subskrybuj

Powiązane Posty

Szczęśliwego Nowego Roku

Szczęśliwego Nowego Roku

 „Chwalcie imię Pana, bo wzniosłe jest Jego imię, Jego majestat ponad ziemią i niebem!” (Ps 148,13).   Mamy zwyczaj składania życzeń na koniec roku: „Szczęśliwego Nowego Roku”.   Wielu ludzi myśli o szczęściu jako ciągłej, nieprzerwanej pomyślności albo przyjemności....

czytaj dalej
Boża matematyka

Boża matematyka

„Naucz nas liczyć dni nasze, abyśmy zyskali mądre serce” (Ps 90,12).   Jest naszym przywilejem żegnać Stary Rok i oczekiwać Nowego. Zawsze w takiej chwili przebiegamy myślami przez dni, tygodnie, miesiące, które minęły, by uświadomić sobie, jak wiele Bóg darował nam...

czytaj dalej
NARODZENIE W JEDNYM WIERSZU

NARODZENIE W JEDNYM WIERSZU

„A Słowo ciałem się stało i zamieszkało wśród nas, i ujrzeliśmy chwałę jego, chwałę, jaką ma jedyny Syn od Ojca, pełne łaski i prawdy” (Jan 1.14). Świąteczny czas jest jak pójście do ulubionej restauracji i konsumpcji przy szwedzkim stole. Wybieramy z każdej potrawy...

czytaj dalej