Bóg drugiej szansy

Pastor Senior Zdzisław Józefowicz
9 czerwca 2021
Prosto z Biblii

„Jonasza, syna Amittaja, doszło słowo Pana tej treści: Wstań, idź do Niniwy, tego wielkiego miasta, i mów głośno przeciwko niej, gdyż jej nieprawość doszła do mnie. Lecz Jonasz wstał, aby uciec sprzed oblicza Pana do Tarszyszu. A gdy przybył do Jaffy, znalazł tam okręt, który miał płynąć do Tarszyszu. I zapłaciwszy za przejazd, wszedł na pokład, aby sprzed oblicza Pana jechać z nimi do Tarszyszu” (Jon 1,1-3).

„I have a dream” mam marzenia, to słowa wypowiedziane przez M. L. Kinga, a jakie my mamy marzenia?

Chcę przyjrzeć się człowiekowi, który reprezentował pewien standard życia przed Bogiem i myślę, że miał marzenia. Człowiekiem tym jest Jonasz. Tak znamy, znamy. Zakładam optymistycznie, że historia opisana w księdze Jonasza większości jest znana.

Czasem zastanawiam się, gdy ludzie mówią, że są narodzeni na nowo, jak bardzo naprawdę się zmienili?

Myślę, że Jonasz został porażony słowem Pana i niezwykle się zdenerwował. Chyba Bóg żartuje? Wygłosić kazanie do obywateli Niniwy? Niniwa była stolicą Asyrii odwiecznego wroga Izraela. Jonasz nienawidził Asyryjczyków. To byli aroganccy i okrutni zdobywcy. To tak jak pójść do terrorystów i powiedzieć – przebaczam.

Nic bardziej nie mogłoby zirytować Jonasza jak widok pokutujących Asyryjczyków.

Ci Asyryjczycy mogli mieć znaczenie dla Boga, ale oni nie mieli znaczenia dla Jonasza.

Jonasz jest niechętny i uparty. Może i Bóg ma jakiś plan, ale ja wiem lepiej. Boże polecenie jest jednak poleceniem, wstał i udał się do portu, by kupić bilet na statek do Tarszysz.

Mamy w Biblii wiele przykładów, jak ludzie wstają i idą, gdy Bóg do nich przemówił. Abraham i Sara wyprowadzają się z Ur. Mojżesz udaje się do faraona Egiptu. Eliasz staje przeciwko prorokom Baala, ale nie Jonasz.

Na pewno pójście do obcej ziemi nie jest nigdy łatwe.

Ludzie Nowego Testamentu wstają i idą za Jezusem: rybacy, poborcy podatkowi, grzesznicy, ale nie Jonasz.

„Gdziekolwiek Panie, gdziekolwiek, ale nie do Niniwy”. Jonasz jest człowiekiem delikatnego uprzedzenia. On nie chce krzywdy Niniwczyków, On tylko nie chce wygłosić do nich kazania.

W swojej upartości bywa, że wybieramy te z powołań, na które chcemy odpowiedzieć. Ponieważ to czynimy, musimy spodziewać się problemów. Gdy tylko zaczęła się podróż, zaczęły się i problemy. No tak Bóg zawziął się na mnie i postawił krzyżyk. Myślał, że się dobrze ukrył, ale wszystko się wydało. No tak, Bóg postawił na mnie krzyżyk, jest beznadziejnie.

Czy zdarzyło się komuś z was mieć takie beznadziejne uczucie? Może żyłeś w strachu, sądząc, że pewnego dnia ktoś odkryje, jaki jesteś naprawdę.

Jonasz myślał, że to już koniec – krzyżyk. Właśnie wtedy ryba połknęła Jonasza, chyba miała lekki atak niestrawności. Bóg pozwolił Jonaszowi przeżyć to niezwykłe doświadczenie. Jonasz mógł przypuszczać, że w tym kontekście Bóg znajdzie odpowiedniejszego proroka.

Ludzie myślą, że to jest naiwna historia i nieprawdziwa.

Uczeń na lekcji biologii słucha, jak nauczyciel mówi o wielorybach. Odzywa się, mówiąc: „Wiem o jednym wielorybie, że połknął Jonasza”. Nauczyciel patrzy na chłopca i mówi, że nie sądzi, aby to była prawda. Chłopiec upiera się, że to jest prawda. Nauczyciel stwierdza, że historia o Jonaszu jest tylko taką historyjką i poza tym, nie możesz udowodnić, że to zdarzyło się, ponieważ Jonasz żył dawno temu. Uczeń powiada: „dobrze, kiedy znajdę się w niebie, zapytam Jonasza, czy został połknięty przez wieloryba?” Nauczyciel odcina się, „a co, jeśli Jonasz nie poszedł do nieba?” „Wtedy możesz ty zapytać jego”.

Jak było? Ufam Biblii.

Jeśli czujesz się jak Jonasz, gdy myślał o swoim „krzyżyku”, nie jesteś sam. Ap. Piotr miał też taki moment w życiu. W godzinie kryzysu, zawiódł, zaparł się Jezusa. To był ponury epizod w życiu Piotra. Piotr gorzko zapłakał i zastanawiał się, czy jest dla niego jeszcze jakaś szansa? Spisalibyście go na straty?

Jonasz przeżył i teraz zrobił coś, co otwierało drogę nadziei:

„lecz ja pragnę ci złożyć ofiarę z głośnym dziękczynieniem, spełnię, co ślubowałem. U Pana jest wybawienie. Wtedy Pan rozkazał rybie, a ta wypluła Jonasza na ląd” (2,10).

Jonasz nie powiedział: „no udało się, żyję. W stresie to człowiek obiecuje takie dziwne rzeczy”.

Historia Jonasza nie jest o rybie. To jest historia o Bogu drugiej szansy. Umyślnie, świadomie, uparcie, Jonasz uciekł od Boga, a Ten przyszedł do proroka drugi raz i powiedział, chcę, byś kontynuował misję.

Po zmartwychwstaniu Jezus chciał spotkać Piotra. Jezus przywrócił Piotrowi nadzieję i za kilka tygodni on głosił ewangelizacyjne kazanie. Piotr czegoś nauczył się: że Bóg jest Bogiem drugiej szansy.

Myślałeś, że już wszystko stracone, ale Bóg jeszcze nie zrezygnował, nie zaprzestał z Tobą pracować. Może myślałeś, że już połknęła cię wielka ryba zwana życiem. Bóg jest Bogiem drugiej szansy. Co z nią zrobisz, gdy przyjdzie, a może już była? Nie strać tej szansy.

Jonasz teraz poszedł do Niniwy ze swoim siedmio wyrazowym kazaniem:

„Jeszcze czterdzieści dni pozostaje do zburzenia Niniwy”.

Historia obraca się jak drzwi na zawiasach. Poselstwo Jonasza zmienia bieg spraw, a Jonasz jak król Lir ze swym tragicznym charakterem popada w złość. On miał nadzieję, że jednak Niniwa i jej mieszkańcy poniosą jakieś konsekwencje swego grzechu, a nie, że będą pokutować. Jakaś kara, a nie łaska. Co za uparty człowiek.

Jonasz jest rozgniewany, ponieważ Bóg kocha zbyt wielu ludzi.

Kościół zmagał się z tym problemem od początku. Niejaki Szymon zwany Piotrem w mieście Joppa modlił się i Bóg przemówił: „Chcę, byś głosił moje poselstwo i łaskę ludziom spoza twego małego kręgu”. Szymon sprzeciwił się temu, a Duch Św. powiedział „za późno”, pewni Włosi są już przy drzwiach.

Czego uczy nas historia Jonasza?

Po pierwsze

Jonasz zagubił trzeźwy osąd, zdolność racjonalnej oceny.

Bywa, że rzeczy, które gniewają i frustrują nas, czyniąc niezdolnymi do obiektywnej oceny, okazują się nieistotnym, gdy widzimy je z właściwej perspektywy.

Pozwalamy problemom zmonopolizować nasze myśli, aż coś zdarza się, co wrzuci to wszystko do właściwej perspektywy. Nagle nasz problem, który wydawał się tak ważny, zaczyna wyparowywać. Czujemy się zawstydzeni. Nie możemy pozwolić sobie, by krzak rycynowy paraliżował nasze życie.

Po drugie

Historia Jonasza uczy nas zainteresowania, współczucia i miłości do ludzi, których osobiście nie znamy.

Jesteśmy bombardowani przez przemoc, brutalność w prasie, filmach i telewizji, to czy ludzkie cierpienie, śmierć poruszają nas?

Jonasz został wysłany nie do swoich, ale do mieszkańców Niniwy, stolicy asyryjskiego imperium, wrogów Izraela.

Po trzecie

Nie ma ucieczki od odpowiedzialności.

Misja Jonasza była niewdzięczna i trudna. Szanse były takie, że w najlepszym wypadku mógł być zignorowany albo ośmieszony. „Dlaczego ja?” Postanowił uciec od obecności Boga, uciec od odpowiedzialności, ale nikt nie mógł wykonać tego zadania, tylko on.

Presji uniknięcia odpowiedzialności musimy powiedzieć NIE.

Możemy zagrać najpiękniejszą symfonię życia z unikalną częścią naszego wkładu.

Na każdego z nas czeka jakaś Niniwa.

sierpień 2009

Werset Dnia

Przystąpmy więc z ufnością do tronu łaski, abyśmy dostąpili miłosierdzia i znaleźli łaskę ku pomocy w stosownej chwili.

NAJNOWSZE WPISY

  • CZERWIEC
  • MAJ
NASZA UFNOŚĆ

Autor

Pastor Senior
Zdzisław Józefowicz

Subskrybuj

Powiązane Posty

Szczęśliwego Nowego Roku

Szczęśliwego Nowego Roku

 „Chwalcie imię Pana, bo wzniosłe jest Jego imię, Jego majestat ponad ziemią i niebem!” (Ps 148,13).   Mamy zwyczaj składania życzeń na koniec roku: „Szczęśliwego Nowego Roku”.   Wielu ludzi myśli o szczęściu jako ciągłej, nieprzerwanej pomyślności albo przyjemności....

czytaj dalej
Boża matematyka

Boża matematyka

„Naucz nas liczyć dni nasze, abyśmy zyskali mądre serce” (Ps 90,12).   Jest naszym przywilejem żegnać Stary Rok i oczekiwać Nowego. Zawsze w takiej chwili przebiegamy myślami przez dni, tygodnie, miesiące, które minęły, by uświadomić sobie, jak wiele Bóg darował nam...

czytaj dalej
NARODZENIE W JEDNYM WIERSZU

NARODZENIE W JEDNYM WIERSZU

„A Słowo ciałem się stało i zamieszkało wśród nas, i ujrzeliśmy chwałę jego, chwałę, jaką ma jedyny Syn od Ojca, pełne łaski i prawdy” (Jan 1.14). Świąteczny czas jest jak pójście do ulubionej restauracji i konsumpcji przy szwedzkim stole. Wybieramy z każdej potrawy...

czytaj dalej