Wzgardzony

Pastor Senior Zdzisław Józefowicz
3 kwietnia 2021
Prosto z Biblii

„Wzgardzony był i opuszczony przez ludzi, mąż boleści, doświadczony w cierpieniu jak ten, przed którym zakrywa się twarz, wzgardzony tak, że nie zważaliśmy na Niego” (Iz 53,3).

Nikt nie lubi, gdy ludzie śmieją się i poniżają nas. Rani to nasze uczucia, godność, zostawia blizny, które mogą nigdy nie ustąpić. Wiele filmów nakręcono o fizycznym cierpieniu Jezusa, natomiast często pomijane jest cierpienie emocjonalne. W ewangelii Mateusza 27 rozdziale, cztery grupy ludzi użyły emocjonalnej presji, wyśmiewając Jezusa, poniżając Go: żołnierze, przechodzący gapie, religijni liderzy, skazańcy.

Żołnierze

Żołnierze torturowali Jezusa nie z rozkazu Piłata, ale z własnej inicjatywy. Poniżyli Go, obnażając, ubierając w szatę, imitując Jego królewską godność, założyli koronę z cierni i dali trzcinę imitującą berło. Wszystko by poniżyć, dali upust swego gniewu na Żydów. W pałacu Heroda rozegrała się dramatyczna scena, gdy żołnierze urządzili sobie zabawę, ale Jezus milczał. Legiony aniołów były gotowe stanąć po Jego stronie. Jego słowo mogło odwrócić sytuację. Milczał, aby rzec: „wykonało się”. Jezus był wzgardzony i odepchnięty przez ludzi. Kiedy stanął przed Najwyższą Radą, wystąpili przeciwko Niemu fałszywi świadkowie – On milczał. Wzgardzony był.

Przechodzący gapie:

Może niektórzy z nich byli tymi, którzy jeszcze kilka dni wcześniej wołali „Hosanna”? Może niektórzy widzieli, jak Jezus uzdrawiał, karmił, może sami tego doświadczyli, a teraz – kpili. Można poddać się nastrojowi chwili, być widzem z powodu strachu przed ogółem. Wzgardzony był.

Duchowi liderzy

Duchowi liderzy nie mogli zaprzeczyć temu, co widzieli w działalności Jezusa, a jednak ocenili to jako wpływ demonów. Zranili, podważając Jego boskość. Jeśli byłby Mesjaszem, Bóg nie pozwoliłby, uratowałby. Intelekt potrzebował zmiany, oświecenia, transformacji. Wielu ludzi odmawia uznania bóstwa Jezusa, ponieważ On był tak ludzki. Większości widziała Jezusa tylko jako człowieka. Wzgardzony był.

Skazańcy obok

Jeśli ktoś w tym opisie nie miał żadnego prawa do kpiny z Jezusa, to ci dwaj obok. Jeśli ktoś nie miał niczego, by zyskać i wszystko, by przegrać, to ci dwaj. Wzgardzony był.

Można zastanawiać się, co powinien zrobić, gdy czuł się opuszczony? Jeszcze wczoraj uzdrowił trędowatego, jeszcze kilka dni wcześniej podniósł umarłego do życia. Słońce przygasło, gdy krzyżowano jego twórcę, co zrobi? Przez trzy godziny ludzie drżeli ze strachu, myśleli, że koniec świata nastał. Jednak to się zmieniło. Ludzie wzgardzili Nim, odwracali się. On był tam, by uratować ludzi. Wzgardzony był.

Z piątku na sobotę

Jeśli bylibyśmy jednymi z nich, to jakie emocje towarzyszyłyby nam? Jaka to byłaby noc z piątku na sobotę?

Jaka to była noc Judasza?

Trzydzieści kawałków srebra teraz nic nie znaczyło. Jego grzech sprawił, że przegrał życie.

Grzech weźmie cię dalej, niż kiedykolwiek chciałeś pójść, będzie trzymał cię dłużej, niż kiedykolwiek chciałeś, a koszt będzie większy niż kiedykolwiek chciałeś zapłacić.

Co, jeśli byłbyś Piotrem w piątkową noc?

Gdy tylko aresztowali Jezusa, uciekł z wszystkimi. Zaparł się Jezusa trzykrotnie. Zapłakał gorzko, ale to nie zmieniło niczego. Jego płakanie nie mogło uwolnić Jezusa.

A jaki był piątek dla Jezusa?

W rękach grzeszników sponiewierany, wyśmiany i wzgardzony, powieszony na krzyżu, by umrzeć.

A jaki to był dzień dla Boga Ojca?

Patrzył, jak Jego umiłowanego Syna zbito, pluto w twarz, kpiono ze Stwórcy, że Ojciec jakby odwrócił się, bo Jego Syn wziął cały grzech człowieka na siebie.

Wielki Piątek nigdy nie będzie tak zły dla nas, jak był dla uczniów i na pewno nie tak zły, jak był dla Jezusa.

Sobota i wszystko skończone.

W sobotę dominowało słowo skończone.

Mamy Wielki Piątek i Wielką Niedzielę, do czego ci sobota, ktoś mógłby powiedzieć. Jezus nie żyje, życie toczy się dalej. Wszystko skończone!!!

Kajfasz wstał rano i pomyślał: „w końcu uwolniłem się od tego szarlatana. Trzy lata był mi cierniem, ale to już skończone, dziś jest sobota”.

Dlaczego Żydzi nie dali spokoju tej sprawie z Jezusem, myślał Piłat? Jednak jest sobota, to już skończone.

W niewielkim domu słychać szloch kobiety. Miała wiele oczekiwań i nadziei, ale teraz dopiero rozumie co starzec Symeon mówił do niej, gdy przyniosła Jezusa z Józefem przed oblicze Boga. Czuje, jak ogień płonie w jej sercu, skręca w agonii bólu. Może tylko szepcze imię syna: Jezu, Jezu, Jezu.

Pomyślała, jutro pójdę z innymi kobietami i namaszczę olejkami jego ciało. On jest nadal moim synem. Jutro jest niedziela.

Teraz jest sobota i wszystko skończone.

W Betanii w zamyśleniu siedzą dwie kobiety i mężczyzna. Kilka tygodni temu on był w grobie, a Jezus podniósł go z martwych, teraz to Jezus jest w grobie. Co za ironia? A Marta i Maria już nigdy mu nie usłużą.

Jest sobota i wszystko skończone.

Czy naprawdę jest skończone?

Żyjemy już w innym czasie, daleko od piątku i soboty tamtego roku i wiemy, że Jezus powstanie z umarłych.

Nasza wiara krzyczy: „Nie, nie jest skończone!”

Jesteśmy „ludźmi Wielkiego Piątku”, kiedy modlimy się przeciw wszelkiej beznadziei i oczekujemy odpowiedzi. Jesteśmy „ludźmi Wielkiego Piątku”, kiedy mamy nadzieję na jaśniejszy dzień w wieczności z Bogiem. Jesteśmy „ludźmi Wielkiego Piątku”, kiedy stajemy przy łóżku chorego i wiemy, że Bóg może zmienić beznadziejną sytuację na dobrą. Jesteśmy „ludźmi Wielkiego Piątku”, kiedy bierzemy mały kawałek chleba i spoglądamy ku niebu, dziękując Bogu za Jego Niewypowiedziany Dar. Jesteśmy „ludźmi Wielkiego Piątku”, kiedy podnosimy kielich, pijąc wino, pamiętamy, tak Jezus przyjdzie.

Świat mówi: „to jest skończone”.

Bóg uratował, nawet gdy wzgardzono Jego Synem. Boży to dar i nie możemy zaciągnąć na ten cel kredytu, by kupić przebaczenie.

Wielki Piątek był dramatyczny dla Jezusa, ale sobota jest szczeliną między naszą wiarą i jej spełnieniem. To most między tym, co sądzimy a tym, co zobaczymy w Jego Zmartwychwstaniu.

W piątek był wzgardzony, ale odpowiedź nieba brzmi: POJUTRZE.

C. S. Lewis napisał: „Upadły człowiek nie jest po prostu wadliwym stworzeniem potrzebującym poprawy, on jest buntownikiem, który musi się poddać”.

Dziś niech każdy z nas wspomni dzień swego poddania. Ile minęło czasu, jak jest świeże to przeżycie, ile dziś dla każdego z nas osobiście znaczy TEN WZGARDZONY?

kwiecień 2015

Werset Dnia

Przystąpmy więc z ufnością do tronu łaski, abyśmy dostąpili miłosierdzia i znaleźli łaskę ku pomocy w stosownej chwili.

NAJNOWSZE WPISY

  • CZERWIEC
  • MAJ
NASZA UFNOŚĆ

Autor

Pastor Senior
Zdzisław Józefowicz

Subskrybuj

Powiązane Posty

Szczęśliwego Nowego Roku

Szczęśliwego Nowego Roku

 „Chwalcie imię Pana, bo wzniosłe jest Jego imię, Jego majestat ponad ziemią i niebem!” (Ps 148,13).   Mamy zwyczaj składania życzeń na koniec roku: „Szczęśliwego Nowego Roku”.   Wielu ludzi myśli o szczęściu jako ciągłej, nieprzerwanej pomyślności albo przyjemności....

czytaj dalej
Boża matematyka

Boża matematyka

„Naucz nas liczyć dni nasze, abyśmy zyskali mądre serce” (Ps 90,12).   Jest naszym przywilejem żegnać Stary Rok i oczekiwać Nowego. Zawsze w takiej chwili przebiegamy myślami przez dni, tygodnie, miesiące, które minęły, by uświadomić sobie, jak wiele Bóg darował nam...

czytaj dalej
NARODZENIE W JEDNYM WIERSZU

NARODZENIE W JEDNYM WIERSZU

„A Słowo ciałem się stało i zamieszkało wśród nas, i ujrzeliśmy chwałę jego, chwałę, jaką ma jedyny Syn od Ojca, pełne łaski i prawdy” (Jan 1.14). Świąteczny czas jest jak pójście do ulubionej restauracji i konsumpcji przy szwedzkim stole. Wybieramy z każdej potrawy...

czytaj dalej