A co w Betlejem?

Pastor Senior Zdzisław Józefowicz
24 grudnia 2024
Prosto z Biblii

„A ty, Betlejem Efrata, tak małe wśród judzkich pokoleń! Lecz właśnie z ciebie wyjdzie Ten, który będzie panował nad całym Izraelem. Swymi początkami sięga bardzo zamierzchłych czasów, do dni już dawno minionych” (Micheasza 5,1).

Pamiątka Narodzenia stała się zbyt przewidywalna, zbyt znajoma. Słyszeliśmy tę historię już tyle razy, że już nie zdumiewa.

Właściwie, to może być niebezpieczny czas roku dla nas. Nasze świętowanie może być już uodpornione. Wiele razy już otrzymaliśmy świąteczną szczepionkę, że jesteśmy odporni jak po antybiotyku. Na co czekaliśmy? Czy jesteśmy zdumieni, oczarowani, zaskoczeni?

Miliony choinek, miliony kartek świątecznych, miliony kolęd, miliony świątecznych prezentów, miliony razy wymawiane Jego imię. Jak bardzo jesteśmy bliżej?

Niebezpieczeństwo polega na tym, że pamiątka narodzenia traktowana jest jako autonomiczne wydarzenie, gdy naprawdę jest to jeden z elementów historii zbawienia człowieka.

To jest nadzwyczajne, prawie zapomniany człowiek Micheasz został poruszony przez Ducha Bożego, by prorokować o zapomnianym miejscu, gdzie narodzi się król. Na 700 lat przed narodzeniem Micheasz ma prorocze słowo o narodzeniu Chrystusa. Słowo wymagające cudu, na który Izrael czekał.

Jeśli miałbym postawić na Betlejem, nie zaryzykowałbym. Szansa na spełnienie tego proroctwa była jak 10 do potęgi 17.

Narodzenie Jezusa przekształciło niewiele znaczącą miejscowość w jedno z najlepiej znanych miejsc na świecie. To jest krótka historia mieściny, ale też historia planu Boga.

Dlaczego tutaj? Dlaczego teraz?

Biblijna świąteczna historia jest też pełna zaskoczeń. Jedno duże zaskoczenie, że Jezus urodził się w małym mieście Betlejem.

„Mieścino mała Betlejem” kolęda, która nie zyskała wielkiej popularności w naszym środowisku. Dlaczego? Może dlatego, że to tylko maleńkie Betlejem, a nie metropolia?

Słowa kolędy zostały napisane przez Filipa Brooksa pastora Kościoła Episkopalnego w Filadelfii, Pensylwania. Brooks napisał ten hymn w 1868 dla dzieci szkółki niedzielnej w jego kościele, po wizycie w Betlejem w 1865. Melodia została napisana przez Lewisa Dednera organistę na prośbę Brooksa.

Ten hymn powtarza prawdę dotyczącą narodzin Chrystusa zawartą w przekazie ewangelicznym.

Nie zawsze Bóg wchodzi przez drzwi frontowe, by przekształcić nasze życie. On czasami wchodzi w najbardziej niekonwencjonalne sposoby. To może być przez pieśń, kazanie, a nawet sen.

To nie było tylko proroctwo o Bogu dającym wskazówkę o Mesjaszu, ale to było proroctwo o Bogu, który przychodzi do człowieka.

Odwoływanie się do Betlejem jest wskazaniem na cud, jaki tam się zdarzył.

Ktoś odbył daleką drogę, by z wieczności przybyć w miejsce, dla człowieka może niewiele znaczące, ale człowiek wiele znaczył dla tego przybysza Jezusa.

Ewangeliczna historia zbudowana jest na kontrastach. Narodził się Jezus w stajni, szopie, grocie, w żłobie i jakichś tandetnych pieluszkach. Trudność w tej historii nie polega na tym, że tak nie może być, ale na tym, jak to może być dobra nowina?

Oczekiwano króla i chyba zawiódł. Był odrzucony.

Cel Jego narodzin nie jest mniej prawdziwy teraz niż był prawdziwy w tamtym czasie. Jakkolwiek byłby zignorowany czy zagłuszony świątecznym hałasem.

Tak naprawdę każde poselstwo, każda ewangeliczna historia, to Betlejem, to Immanuel – Bóg z nami. Nie okazjonalnie, czasowo, raz w roku, ale codziennie, w każdej chwili, w każdym kryzysie i radości. On ma list uwierzytelniający w proroczych zapowiedziach.

„Albowiem dziecię narodziło się nam, syn jest nam dany i spocznie władza na jego ramieniu, i nazwą go: Cudowny Doradca, Bóg Mocny, Ojciec Odwieczny, Książę Pokoju. Potężna będzie władza i pokój bez końca na tronie Dawida i w jego królestwie, gdyż utrwali ją i oprze na prawie i sprawiedliwości, odtąd aż na wieki. Dokona tego żarliwość Pana Zastępów” (Izaj 9,5-6).

Jest coś z przeszłości i przyszłości w miejscu Betlejem.
        Betlejem jest miejscem, gdzie:

  • Podejmujemy decyzje.
  •  Rozmyślamy nad niepowodzeniami.
  •  Ustalamy pierwszeństwa.
  • Oceniamy marzenia i sny.
  •  To jest miejsce, gdzie żyjemy dzień po dniu.
    Betlejem to miejsce naszego początku, bo umiłował swoich aż do końca.
    „Boga z nami” świętować będziemy przez nasze spotkania cały rok, a nie tylko okazjonalnie.
    Chrystus jest nadal powodem pamiątki narodzenia.

Autor

Pastor Senior
Zdzisław Józefowicz

Powiązane Posty

Szczęśliwego Nowego Roku

Szczęśliwego Nowego Roku

 „Chwalcie imię Pana, bo wzniosłe jest Jego imię, Jego majestat ponad ziemią i niebem!” (Ps 148,13).   Mamy zwyczaj składania życzeń na koniec roku: „Szczęśliwego Nowego Roku”.   Wielu ludzi myśli o szczęściu jako ciągłej, nieprzerwanej pomyślności albo przyjemności....

czytaj dalej
Boża matematyka

Boża matematyka

„Naucz nas liczyć dni nasze, abyśmy zyskali mądre serce” (Ps 90,12).   Jest naszym przywilejem żegnać Stary Rok i oczekiwać Nowego. Zawsze w takiej chwili przebiegamy myślami przez dni, tygodnie, miesiące, które minęły, by uświadomić sobie, jak wiele Bóg darował nam...

czytaj dalej
NARODZENIE W JEDNYM WIERSZU

NARODZENIE W JEDNYM WIERSZU

„A Słowo ciałem się stało i zamieszkało wśród nas, i ujrzeliśmy chwałę jego, chwałę, jaką ma jedyny Syn od Ojca, pełne łaski i prawdy” (Jan 1.14). Świąteczny czas jest jak pójście do ulubionej restauracji i konsumpcji przy szwedzkim stole. Wybieramy z każdej potrawy...

czytaj dalej