Złamana niepewność

Pastor Senior Zdzisław Józefowicz
27 października 2024
Prosto z Biblii

Złamana niepewność

Daj mi, Panie, poznać kres mój I jaka jest miara dni moich, Abym wiedział, jak jestem znikomy! Oto na szerokość dłoni wymierzyłeś dni moje, A okres życia mojego jest jak nic przed tobą. Tylko jak tchnienie jest wszelki człowiek, choć pewnie stoi” (Ps 39,5-6).

Taki dzień jak pierwszy listopada skłania do refleksji i zadumy. Każdy z nas w jakimś czasie przeżył odejście kogoś bliskiego do wieczności. Czy zdarzyło się to 5 miesięcy, czy 50 lat temu, to przy wspomnieniach nadal pojawia się element smutku?

Istnieje pogląd zakładający, że po śmierci wszystko ulega unicestwieniu. Dla wielu ludzi bardzo wygodny, bo nie rodzi on właściwie żadnych zobowiązań w życiu doczesnym i pozwala na dowolne jego przeżycie. Taki i podobne poglądy nie odpowiadają jednak nauce Słowa Bożego. Bóg powiada:

I widziałem umarłych, wielkich i małych, stojących przed tronem; i księgi zostały otwarte; również inna księga, księga żywota została otwarta; i osądzeni zostali umarli na podstawie tego, co zgodnie z ich uczynkami było napisane w księgach” (Obj 20,12).

Z tekstu wynika, że śmierć ciała nie kończy życia człowieka, zmarli żyją nadal. O ile nikt z ludzi nie może nam udzielić żadnych wyjaśnień w sprawach życia po śmierci, musimy serio traktować wypowiedzi Biblii oraz samego Jezusa Chrystusa, najwyższego autorytetu w tej sprawie.

Śmierć i myśl o niej wywołuje i wywoływała zawsze uczucie niepokoju, przerażenie, strach, bunt. Śmierć jest wpisana w nasze życie, nic nie ma wspólnego z tym, co o niej myślimy i kogo za nią będziemy oskarżać. Nikt nie ma immunitetu od śmierci. Po ludzku wydaje się niesprawiedliwością. Wolimy o niej nie myśleć, nie mówić. Mamy czasem uczucie, że ciągle gdzieś się czai.

Potrzebą człowieka w tej sytuacji jest poznać wartość czasu.

Pozwól mi, Panie, poznać mój koniec i liczbę moich dni…”

Aby zrozumieć wartość roku zapytaj, studenta, który oblał rok.

Aby zrozumieć wartość miesiąca zapytaj, matkę, która urodziła dziecko.

Aby zrozumieć wartość godziny zapytaj, zakochanych, którzy czekają, by się spotkać.

Aby zrozumieć wartość minuty zapytaj, osobę, która spóźniła się na pociąg.

Aby zrozumieć wartość sekundy zapytaj, osobę, która uniknęła śmierci w wypadku.

Może chcielibyśmy spytać Boga, jak wiele czasu zostało nam do spotkania z wiecznością?

Nic nie jest tak pewne, jak śmierć i nic nie jest tak niepewne, jak godzina śmierci”.

Czy chcemy myśleć o tym albo nie, musimy zrozumieć, że długość naszego życia nie jest gwarantowana, co najmniej nie w tym świecie. Apostoł Paweł wiedział, że życie jest tymczasowe:

Wiemy bowiem, że jeśli ten namiot, który jest naszym ziemskim mieszkaniem, się rozpadnie, mamy budowlę od Boga, dom w niebie, nie rękoma zbudowany, wieczny. Dlatego też w tym doczesnym wzdychamy, pragnąc przyoblec się w domostwo nasze, które jest z nieba” (2 Kor 5,1-2).

Największym wrogiem nie jest śmierć, ale bezsensowne życie.

Nadzieja jest nadzwyczajnym słowem – spodziewam się. Dla chrześcijan znaczy, że mamy kompletne zapewnienie i zaufanie w to, w co wierzymy, w kogo wierzymy, co Bóg obiecał i gdzie będziemy spędzać wieczność.

Śmierć nie jest wypadkiem – to jest spotkanie.

Chrześcijanie znaleźli odpowiedź na zjawisko śmierci, ponieważ mamy słowo objawienia od Boga.

I widziałem umarłych, wielkich i małych, stojących przed tronem; i księgi zostały otwarte; również inna księga, księga żywota została otwarta; i osądzeni zostali umarli na podstawie tego, co zgodnie z ich uczynkami było napisane w księgach” (Obj 20,12).

Śmierć ciała nie kończy życia człowieka, zmarli żyją nadal. Nie jesteśmy bez nadziei. Biblia jest naszym „systemem wczesnego ostrzegania” dotyczącym przyszłości. Bóg dostarcza nadziei w beznadziejnym świecie.

Śmierć powoduje stawianie pytań i oczekujemy odpowiedzi.

Pierwsze pytanie: „Gdzie jest mój…?”

Księga Objawienia zapewnia nas, że wiara nasza nie była i nie jest daremną. Śmierć może zrodzić żal, który wynikać będzie z naszych więzów pokrewieństwa lub niedostatecznej wiedzy na jej temat. Może myślimy, że nasza wiara, ufność, modlitwy, to tylko zmarnowany czas. Mamy wrażenie, że nic się na skutek naszej wiary nie dzieje, że nadzieja gdzieś się rozwiała. Tak jednak nie jest!

Potem widziałem, a oto tłum wielki, którego nikt nie mógł zliczyć, z każdego narodu i ze wszystkich plemion, i ludów, i języków, którzy stali przed tronem i przed Barankiem, odzianych w szaty białe, z palmami w swych rękach” (Obj 7,9).

Klucz odpowiedzi na pytanie „gdzie jest” znajduje się we frazie Jezusa skierowanej do jednego z ukrzyżowanych razem z Jezusem: „dziś będziesz ze mną w raju”. Sześć jasnych słów: „dziś będziesz ze mną w raju”. Żadne wizje, żadne spekulacje, żadne teologiczne wyjaśnienia, żaden psychoanalityk w tym nie może pomajstrować. Odpowiedź Jezusa była jasna. Właśnie to mówi Biblia. Ludzie nie rozpływają się w przestrzeni, nie są kosmicznym pyłem – .

Z poziomu wzroku zawsze mamy wrażenie, że biblijnie wierzący ludzie są w mniejszości, to grupy entuzjastów zapaleńców, może nawet fanatyków, ale kiedy spojrzeć z perspektywy nieba okazuje się, że jest inaczej. Nie będzie to garstka nawiedzonych zapaleńców, ale wielki tłum zbawionych Dzieci Bożych. Całe niebo bierze udział w tym radosnym wydarzeniu, bo osiągnęli cel ci, dla których ono jest przygotowane.

Kosmos nie jest próżnią, w której tylko słychać jakieś niezrozumiałe dźwięki pulsarów, to przestrzeń wypełniona chwałą świata niewidzialnego. To jest świat chrześcijańskiej nadziei i wiary.

Drugie pytanie: „Czy rozpoznam mojego…?”

A gdy w krainie umarłych cierpiał męki i podniósł oczy swoje, ujrzał z daleka Abrahama i Łazarza na jego łonie. Wtedy zawołał i rzekł: Ojcze Abrahamie, zmiłuj się nade mną i poślij Łazarza, aby umoczył koniec palca swego w wodzie i ochłodził mi język, bo męki cierpię w tym płomieniu” (Łk 16,23-24).

Wierzę, że kiedy odchodzimy do wieczności, nie tracimy swej osobowości, będziemy rozpoznawalni. Będziemy osobami w domu Ojca inaczej, po co pyłkowi dom. Jeśli ktoś mówi, że jest inaczej, zajmuje się mitologią. Nie będziemy obciążeni smutkiem i żalem braku tych, których chcielibyśmy spotkać. To uczucie jest obce niebu. Tu na ziemi mamy być przejęci tym, by pozyskiwać dla Królestwa Bożego, a tam jest odpocznienie od dzieł naszych.

Z okazji 1 listopada można usłyszeć nieprawdopodobną ilość poglądów wywodzących się z wierzeń pogańskich, ale nie mających nic wspólnego z Biblią. Fantastyka teologiczna nie zmieni faktu, że wierzący:

Dlatego są przed tronem Bożym i służą mu we dnie i w nocy w świątyni jego, a Ten, który siedzi na tronie, osłoni ich obecnością swoją” (Obj 7,15).

Moje życie nie skończy się w powolnej jeździe karawanem, ale będzie trwać wiecznie.

Autor

Pastor Senior
Zdzisław Józefowicz

Złamana niepewność Pastor Zdzisław Józefowicz

Powiązane Posty

Szczęśliwego Nowego Roku

Szczęśliwego Nowego Roku

 „Chwalcie imię Pana, bo wzniosłe jest Jego imię, Jego majestat ponad ziemią i niebem!” (Ps 148,13).   Mamy zwyczaj składania życzeń na koniec roku: „Szczęśliwego Nowego Roku”.   Wielu ludzi myśli o szczęściu jako ciągłej, nieprzerwanej pomyślności albo przyjemności....

czytaj dalej
Boża matematyka

Boża matematyka

„Naucz nas liczyć dni nasze, abyśmy zyskali mądre serce” (Ps 90,12).   Jest naszym przywilejem żegnać Stary Rok i oczekiwać Nowego. Zawsze w takiej chwili przebiegamy myślami przez dni, tygodnie, miesiące, które minęły, by uświadomić sobie, jak wiele Bóg darował nam...

czytaj dalej
NARODZENIE W JEDNYM WIERSZU

NARODZENIE W JEDNYM WIERSZU

„A Słowo ciałem się stało i zamieszkało wśród nas, i ujrzeliśmy chwałę jego, chwałę, jaką ma jedyny Syn od Ojca, pełne łaski i prawdy” (Jan 1.14). Świąteczny czas jest jak pójście do ulubionej restauracji i konsumpcji przy szwedzkim stole. Wybieramy z każdej potrawy...

czytaj dalej